Psychoterapia – chodzi o poznanie
Psychoterapia coraz częściej przestaje być tematem tabu, również w środowisku biznesowym, gdzie świadomość emocji i odporność psychiczna stają się realnym kapitałem. W rozmowie z Klaudią Bartoszewską przyglądamy się temu, czym naprawdę jest proces terapeutyczny i dlaczego nie ma w nim prostych odpowiedzi.
Kiedy po raz ostatni odpowiedziałeś sobie na pytanie, kim jesteś i czego pragniesz? Może to dobry moment, by poszukać odpowiedzi. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.
Czego się spodziewać?
Psychoterapeuta nie włącza latarki w Twojej głowie. Nie wskaże Ci jednej słusznej drogi. Nie namawia do oczerniania czy odcinania się od rodziny. Psychoterapia to wspólna droga, ale to Ty decydujesz, wyrażasz zgodę i kształtujesz formę spotkań. Czy tematem będzie poszukiwanie sensu, siebie, czasu, czy swojego miejsca? Czy będą to emocje, kontrola impulsów, natłok myśli, brak wiary, relacje?
Podczas konsultacji wstępnej ważne jest, by sprawdzić, czy psychoterapeuta jest dla Ciebie. Rozmowa może mieć strukturę i plan, ale równie dobrze dopasowuje się do Twoich aktualnych potrzeb. W psychoterapii próżno szukać sensu w skrótach i schematach. Regułą nie jest obwinianie matek i bliskich, usprawiedliwianie czy narzucanie cudzych punktów widzenia. Jednym z celów jest zobaczenie zniuansowanej rzeczywistości i ukształtowanie postawy zaciekawienia.
Dlaczego warto rozmawiać?
Rozmowa przynosi wiele korzyści na poziomie osobistym. Nie jest to natychmiastowa i jednorazowa zmiana, ale proces, który można wytłumaczyć naukowo – konsolidacja. W psychoterapii to proces stabilizacji śladu pamięciowego – nowe doświadczenia przekształcają się w trwałe połączenia w mózgu, co wymaga czasu i powtarzania. Można spróbować spojrzeć na siebie w nowy sposób, dając mózgowi szansę na tworzenie nowych ścieżek.
To Ty decydujesz, na ile chcesz poznać prawdę o sobie i zdarzeniu. Nie trzeba trzymać się powierzchni za wszelką cenę.
Zetknięcie się z rozbiciem pozwala łagodniej patrzeć na kryzysy, a mózg może wzbogacić się o nowe przekonania dotyczące sprawczości i odpuszczania.
Kiedy zatem odpowiedziałeś sobie na pytanie kim jesteś?
Co się dzieje na początku procesu?
Na początku następuje przyłączenie – czas, by się umościć, poznać i poczuć komfort.
Czasem pada klasyczne pytanie: „Jak się czujesz?” – czy naprawdę zdarza się, aby na co dzień ktoś Ci je zadał? Czy naprawdę na nie szczerze odpowiadasz? Dlaczego takie pytanie złości, śmieszy czy nudzi? Jaka jest odpowiedź i dlaczego jest ona taka, nie inna?
Istnieje wiele nieodkrytych odpowiedzi na proste pytania. Objawy często mają swoją funkcję, a brak odpowiedzi też może być wskazówką. Czas i przestrzeń bywają potrzebne. Pojawiające się mechanizmy obronne, akrobatyczne uniki, zmiany tematu czy śmiech są naturalną częścią procesu.
Czy można się nie zgadzać?
Myśli, emocje i codzienność człowieka tworzą jego wewnętrzną reprezentację świata. Posiadanie innego zdania jest naturalne i potrzebne do wzmocnienia autonomii oraz poczucia bycia odrębnym i wystarczającym. W tej części spotkań stajesz z psychoterapeutą naprzeciw. Kwestionowanie przekonań, konfrontacja z samym sobą i z innymi nie musi być złym doświadczeniem. Niektóre trudności okazują się mniej aktualne, niż się wydaje.
Kiedy jest czas na zakończenie terapii?
Bezpieczne odłączenie następuje, gdy cele terapeutyczne zostały osiągnięte, a Ty coraz bardziej opierasz się na sobie. Terapeuta stoi obok, ramię w ramię. Gdy perspektywy stają się przejrzyste, łatwiej podjąć pierwszy krok i zbierać nowe doświadczenia z większą pewnością i zrozumieniem siebie. Nie musisz już wierzyć w brak możliwości poradzenia sobie – masz intuicję.
Co dalej?
Czas, nowe połączenia w mózgu i Twoje zasoby są sprzymierzeńcami. Ty możesz być wystarczająco dobry dla siebie.
Mechanizmy obronne, brak kontroli i niszczące myśli stają się mniej dominujące.
Rozpoznane emocje i doświadczenia mogą pojawiać się bez zakłócania spokoju – jako gość, którego z uśmiechem odprowadzamy do drzwi. Warto też słuchać swojego ciała – psychosomatyka pokazuje konflikty wewnętrzne sprawniej niż sama głowa.
Słowo klucz
Rzecz wielka w relacji. Relacja w terapii jest odbiciem, które nie zawsze jest łatwe. Ważne jest, by przejść od postawy uprzejmości do otwartości. W gabinecie występuje zjawisko przeniesienia – nieświadomy proces, w którym przenosimy na terapeutę uczucia, pragnienia i wzorce relacyjne z przeszłości. Terapeuta odpowiada przeciwprzeniesieniem – swoją nieuświadomioną reakcją emocjonalną.
Superwizja psychoterapeuty pomaga minimalizować te zjawiska i zwiększa efektywność spotkań.
Relacje w terapii rozwijają autonomię i wzmacniają odpowiedzialność. Skoro nadal jesteś sobą, będąc z kimś innym, i robisz krok do przodu sam, wiedz, że masz w sobie panel słoneczny – wiesz, czego potrzebujesz, by się rozwijać i czerpać energię do działania.
Klaudia Bartoszewska – psycholożka ze specjalnością psychologii rozwojowej oraz psychoterapeutka w trakcie certyfikacji. Doświadczenie w obszarze psychologii biznesu zdobywała w środowisku korporacyjnym i startupowym, a w pracy klinicznej – w publicznych placówkach zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży oraz w centrach medycznych i klinikach, pracując z młodzieżą i dorosłymi. Absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej, stypendystka Uniwersytetu Turyńskiego. Obecnie w trakcie 4. roku szkolenia psychoterapeutycznego we Wrocławskim Instytucie Psychoterapii w nurcie integracyjnym.
Fot. Marta Ciszkowska
