Przejdź do treści
Aktualności

Trzy filary przetrwania w przestworzach, biznesie i cyberprzestrzeni

W lotnictwie popularne jest powiedzenie: “Airspeed, altitude, and brains. Two are always needed to successfully complete the flight.” Brzmi jak czarny humor pilotów. A jednak kryje w sobie całą filozofię zarządzania ryzykiem — nie tylko w powietrzu. Prędkość, wysokość i rozum. Trzy filary bezpieczeństwa. Jeden zawiedzie — jeszcze da się wylądować. Dwa? Katastrofa staje się kwestią czasu.  

W biznesie „airspeed” to tempo działania. Zbyt wolne? Zostajesz w tyle. Zbyt szybkie, bez refleksji? Szybko spalasz paliwo. „Altitude” to kapitał: finansowy, reputacyjny, organizacyjny. Daje przestrzeń na błędy i czas na reakcję.
„Brains” to mądrość liderów i kompetencje zespołu. Bez nich nawet największy budżet nie uchroni przed burzowymi chmurami rynku. 
 

W cyberbezpieczeństwie zasada przybiera nowy wymiar. „Airspeed” to szybkość reakcji — od wykrycia włamania do jego neutralizacji. „Altitude” to poziom zabezpieczeń i zapasowe procedury: kopie danych, segmentacja sieci, plan ciągłości działania. „Brains” to ludzie — świadomi menedżerowie, analitycy, inżynierowie, użytkownicy. Ci, którzy potrafią myśleć i działać pod presją.  

W lotnictwie pilot, który traci prędkość albo wysokość, ale zachowuje zimną krew, wciąż ma szansę bezpiecznie wylądować. W biznesie i cyberprzestrzeni zasada jest podobna. Gdy kurczą się zasoby lub czas, pozostaje jeden niezawodny czynnik — rozum. To on pozwala zachować orientację, przewidzieć zagrożenia i podjąć właściwe decyzje, zanim pojawi się panika. Dzięki niemu można znaleźć wyjście z pozornie beznadziejnej sytuacji, w której każdy ruch może mieć krytyczne znaczenie.


Michał Gembal

Najnowsze wydanie