Przejdź do treści
Aktualności

Cyberodporność AD 2026: wyzwania dla polskich przedsiębiorców

Rok 2026 zapowiada się jako moment przełomowy dla bezpieczeństwa cyfrowego w polskich firmach. Dynamika zmian technologicznych, rosnąca agresywność cyberprzestępców oraz coraz bardziej złożone regulacje sprawiają, że cyberodporność przestaje być domeną wyłącznie działów IT. W nadchodzących miesiącach stanie się strategiczną kompetencją, od której zależeć będą stabilność operacyjna, konkurencyjność oraz wartość rynkowa przedsiębiorstw.

Jednym z kluczowych wyzwań będzie automatyzacja ataków z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Techniki ofensywne, które dotychczas wymagały wysokospecjalistycznej wiedzy, stają się powszechnie dostępne w modelu usługowym. Zautomatyzowane systemy generujące phishing dopasowany do profilu ofiary czy narzędzia do masowego skanowania luk w aplikacjach będą wykorzystywane na niespotykaną dotąd skalę. Oznacza to, że firmy i instytucje nie będą już atakowane incydentalnie – staną się celem ciągłych prób naruszeń. Odpowiedzią na ten trend powinny być inwestycje w defensywne rozwiązania oparte na AI, zdolne do wykrywania anomalii behawioralnych w czasie rzeczywistym.

Równolegle wyzwaniem pozostanie biznesowe wykorzystanie AI wewnątrz organizacji. Generatywne modele znacząco przyspieszają innowacje, jednak bez odpowiednich zabezpieczeń przed zagrożeniami takimi jak prompt injection czy data poisoning mogą stać się nowym wektorem ataku. Polskie przedsiębiorstwa powinny wdrażać mechanizmy sandboxingu dla systemów AI, prowadzić regularne audyty modeli oraz definiować jasne polityki etyczne, aby ograniczyć ryzyko wycieków wrażliwych danych w codziennym użytkowaniu.

Drugim istotnym obszarem wyzwań będzie rosnąca złożoność środowisk chmurowych. Po przyspieszonej transformacji cyfrowej wiele polskich firm mierzy się dziś z problemem shadow IT oraz wielochmurowej infrastruktury pozbawionej jednolitych standardów. Skutkuje to zwiększonym ryzykiem błędów konfiguracyjnych i niekontrolowanych interfejsów API, co z kolei wymaga ścisłej integracji podejść FinOps i SecOps.

Nadchodzący rok przyniesie również dalszy wzrost znaczenia bezpieczeństwa łańcucha dostaw, w tym oprogramowania. Ataki na dostawców technologii stają się jedną z najskuteczniejszych metod uzyskiwania dostępu do infrastruktury klientów końcowych. Polskie firmy, korzystające z rozbudowanego ekosystemu systemów zewnętrznych, będą zmuszone do wdrożenia mechanizmów weryfikacji komponentów, audytów dostawców oraz kontroli integralności kodu. Rozwiązania typu SBOM (Software Bill of Materials) przestaną być postrzegane jako „dobra praktyka”, a staną się standardem wymaganym przez partnerów biznesowych.

Kolejnym wyzwaniem okaże się rosnąca presja regulacyjna. Choć wiele organizacji nadal postrzega ją jako barierę rozwoju, w 2026 roku stanie się ona katalizatorem głębokich zmian strategicznych. Implementacja dyrektywy NIS2, regulacje dotyczące usług cyfrowych czy standardy sektorowe wymuszą budowę dojrzałych procesów zarządzania ryzykiem, raportowania incydentów oraz systematycznego podnoszenia kompetencji personelu. Największą trudnością pozostanie jednak zapewnienie kompletnej dokumentacji i wiarygodnych dowodów zgodności, szczególnie w sektorze MŚP.

Nie można pominąć także problemu niedoboru ekspertów oraz braku podstawowych zasad bezpieczeństwa. W 2026 roku luka kompetencyjna w obszarze cyberbezpieczeństwa będzie jedną z największych barier w rozwoju cyberodporności organizacji. Firmy, które dotychczas opierały się na pojedynczych specjalistach, zostaną zmuszone do budowy zespołów hybrydowych – łączących własnych pracowników, partnerów zewnętrznych oraz narzędzia automatyzujące. Szczególnie newralgiczne pozostaje zarządzanie dostępem: brak granularnych polityk IAM (Identity and Access Management) prowadzi do nieuprawnionego dostępu, co w wielu incydentach umożliwia eskalację ataków. Bez jasno zdefiniowanych zasad least privilege oraz regularnych przeglądów kont nawet najbardziej zaawansowane technologie okazują się niewystarczające.

Istotnym trendem stanie się również bezpieczeństwo operacyjne, zwłaszcza w przedsiębiorstwach produkcyjnych i infrastrukturalnych. Integracja systemów OT z IT znacząco poszerzy powierzchnię ataku, zwiększając ryzyko przestojów oraz strat finansowych. Cyberodporność w tych sektorach będzie wymagała inwestycji nie tylko technologicznych, lecz także organizacyjnych – obejmujących segmentację środowisk, symulacje scenariuszy awarii oraz regularne ćwiczenia z udziałem zarządów.

Komentarz eksperta
Michał Czeredys, Prezes Arcus S.A.

Przez lata wiele firm podchodziło do cyberbezpieczeństwa reaktywnie – coś się wydarzy, wtedy zadziałamy. Projekty, które dziś realizujemy dla banków i instytucji finansowych w kontekście regulacji DORA, pokazują wyraźny zwrot w stronę myślenia o odporności i ciągłości działania. Zakładamy, że incydent nastąpi, i projektujemy organizację tak, aby przestój był jak najkrótszy, a jego skutki – jak najmniejsze. W 2026 roku ten sposób myślenia powinien objąć także administrację, przemysł, logistykę oraz sektor MŚP. W przeciwnym razie różnice w poziomie bezpieczeństwa będą się jedynie pogłębiać

Rok 2026 nie zapowiada się więc jako spokojny dla polskich przedsiębiorców, lecz może stać się istotną szansą na zbudowanie trwałej przewagi konkurencyjnej. Firmy i instytucje, które potraktują cyberodporność jako element strategii biznesowej, a nie wyłącznie koszt, będą działać szybciej, bezpieczniej i bardziej elastycznie. W erze cyfrowych zagrożeń wygrywać będą nie ci, którzy unikają ryzyka, lecz ci, którzy potrafią nim skutecznie zarządzać.

Najnowsze wydanie